Zabójczy stres

Rodzaj przeżywanych przez nas emocji, zwłaszcza gdy utrzymują się one przez dłuższy czas, ma wpływ na to, czy i na jakie choroby zapadamy. Niektóre schorzenia, jak nadciśnienie tętnicze, choroba wrzodowa, astma, zapalenie skóry, otyłość, są tak silnie uzależnione od naszego życia emocjonalnego, że zyskały nazwę chorób psychosomatycznych (psyche – dusza, soma – ciało). Co więcej, niektórzy badacze są przekonani, że wszystkie choroby i zaburzenia somatyczne mają podłoże emocjonalne.
Ciekawe wydają się wyniki badań, które szczegółowo wykazują, jaki rodzaj przeżywanej przez nas emocji wpływa na rozwój konkretnej choroby. I tak osobom cierpiącym na choroby astmatyczne często towarzyszy poczucie winy. Z kolei w przypadku nadciśnienia – są to emocje wiążące się ze stresem, stwardnienia rozsianego lub miażdżycy – euforii, cukrzycy – agresji, choroby wrzodowej – poczucie odpowiedzialności, nadmierna ambicja.
Co w związku z tym ma robić osoba, która wskutek przeżywanego na co dzień stresu ma „szansę” siedmiokrotnie szybciej zapaść na chorobę wieńcową serca? Pogodzić się z tą perspektywą? Niekoniecznie. Stres, który coraz częściej towarzyszy nam w życiu i który często jest przyczyną negatywnych emocji, to coś, czego nie możemy zmienić. Jednak to, nad czym warto popracować, to sposoby radzenia sobie z jego konsekwencjami. Ciekawy eksperyment, w którym pewną grupę ludzi poddano frustracji, dowodzi, jak ważna jest możliwość odreagowania nieprzyjemnych doznań. Okazało się bowiem, że osoby, którym dano sposobność rozmowy z innymi lub pozostania na osobności i wyciszenia się, nie miały typowych symptomów towarzyszących frustracji (przyspieszone tętno, bóle głowy czy utrzymujące się długo wysokie ciśnienie krwi). Warto to przemyśleć i wyciągnąć wnioski.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz