Depresja poporodowa

Jesteś młodą mamą? Twoi najbliżsi szaleją ze szczęścia, a ty wręcz przeciwnie – wszystko cię denerwuje, a o dziecku wolałabyś nie myśleć? Najprawdopodobniej cierpisz na depresję poporodową.
Zwykle w trzecim, czwartym dniu po rozwiązaniu „młoda” mama zaczyna odczuwać coś w rodzaju chandry. Do zmęczenia i bólu dołącza zniechęcenie, wątpliwości, poczucie bezradności. To „osamotnienie” zwykle mija w kilka dni po powrocie do domu. Jednak u ok. 10% pań przekształca się w poważny stan zwany depresją poporodową. Ogarnia je przygnębienie, niepokój o dziecko, o partnera czy o same siebie. Czują niemoc i beznadzieję. Zmęczenie fizyczne i psychiczne sięga zenitu, co prowadzi do braku zainteresowania otaczającym światem. Obniżenie nastroju natomiast sprawia, że młode mamy tracą apetyt i przestają o siebie dbać.

 

Skąd ta depresja?

Choroba ta jest efektem kumulacji w jednym czasie wielu sytuacji stresowych, a nie wynikiem samego rozwiązania ciąży. Wiemy jednak o niej zbyt mało, aby jednoznacznie określić, u kogo może ona wystąpić, a u kogo nie. Jest za to kilka czynników, które zwiększają ryzyko wystąpienia tego rodzaju zmian emocjonalnych. Są nimi: skłonność do depresji i załamań w ogóle, życiowe tragedie – np. utrata poprzedniego dziecka, urodzenie wcześniaka czy dziecka chorego, kłopoty socjalne – np. brak pracy i środków do życia, samotne, zbyt wczesne lub zbyt późne macierzyństwo – zwłaszcza u tych pań czynnych zawodowo, które przyzwyczajone są do niezależności. Reakcje depresyjne mogą też pojawić się u kobiet, które zaszły w ciążę po długim leczeniu niepłodności. Wynikają z frustracji, że rzeczywistość nie przypomina ich „ideału macierzyństwa”. Nieprawdziwa jest z kolei opinia, że depresja pojawia się zazwyczaj po trudnym porodzie, i że kobieta nie będzie się czuła źle psychicznie, jeśli dziecko przyszło na świat bez większych problemów.

 

Gdzie szukać pomocy?

Pierwsze oznaki depresji zaczynają być odczuwalne w ciągu miesiąca od narodzin malucha, ale niekiedy mogą one wystąpić dopiero w pół roku od tego wydarzenia. Podobnie jak w przypadku przyczyn, nie można też wyróżnić stałego zespołu objawów depresji poporodowej. Każda kobieta może cierpieć w zupełnie inny sposób. W tym czasie wsparcie ze strony najbliższych jest bardzo potrzebne, ale niekiedy nie wystarcza. Nie jest wówczas niczym złym ani wstydliwym zwrócenie się o pomoc do lekarza ginekologa, który skieruje pacjentkę do psychologa. A mimo to kobiety rzadko to robią. Obawiają się, że po rozpoznaniu u nich depresji, zostaną napiętnowane chorobą psychiczną, uznane za niepoczytalne i nie będą mogły opiekować się swoim dzieckiem. Nic bardziej mylnego!

 

Potrzeba cierpliwości

Leczenie depresji poporodowej nie polega na odseparowaniu matki od dziecka, ale na rozmowach, psychoterapii, czasem na podawaniu łagodnych leków antydepresyjnych, które nie szkodzą i nie uzależniają ani karmiącej mamy, ani jej nowo narodzonej pociechy. Natomiast początkiem każdej kuracji jest uświadomienie sobie, że „leczenie duszy” trwa długo i jest mozolne. Musisz więc być cierpliwa i nie oczekiwać radykalnej poprawy po zażyciu kilku tabletek i po kilku seansach z terapeutą.

 

Depresja ojców

Pewną formę depresji poporodowej przeżywają też niektórzy… ojcowie. Zwłaszcza gdy stają się nimi po raz pierwszy i gdy ich partnerka cierpi na depresję. Ich wytrzymałość psychiczna wystawiona jest wtedy na ciężką próbę. Zgodnie z powszechnym przekonaniem powinni być podporą dla kobiety. Nie przyznają się więc do swoich słabości, a z obawy przed utratą wizerunku „twardziela” nie szukają pomocy u specjalistów. A powinni, bo nie przynosi to ujmy, a jest przejawem odpowiedzialności.

 

Przed porodem:

  • jak najwięcej odpoczywaj;
  • jeśli chcesz lub musisz pracować, zrezygnuj choć z części obowiązków;
  • zacznij chodzić do szkoły rodzenia – tam znajdziesz ludzi, którzy na pewno zrozumieją twoje problemy i pomogą ci.

 

Po porodzie:

  • dużo śpij i wypoczywaj;
  • nie bój się, że ocenią cię jako złą matkę, jeśli część opieki nad dzieckiem przejmą twoi bliscy;
  • unikaj ostrych potraw, bo obniżają poziom cukru we krwi, a to sprzyja pogorszeniu samopoczucia;
  • jeśli masz skłonność do depresji, nie zażywaj tabletek antykoncepcyjnych, ponieważ mogą one wywołać reakcje depresyjne lub je nasilić;
  • jak najwięcej czasu spędzaj z partnerem – nie tylko w domu, ale też poza nim;
  • jeśli nie masz ochoty na seks – nie rezygnuj z bliskości i ciepłych gestów wobec partnera; powrót zainteresowania seksem to jeden z sygnałów, że twoja depresja mija.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz